Kroniki Królestwa — podsumowanie ostatnich dwóch tygodni

Nowe frakcje i przebudowy
Największą zmianą mechaniczną jest szeroki rebuild frakcji. Po feedbacku z poprzedniego tygodnia usiedliśmy nad balansem i tożsamością każdej strony konfliktu:
Do tego Złota Karawana została przepisana od zera — nowy system Bazaru Karawany i zasady zakupów. Szczegóły w osobnym poście, ale w skrócie: bardziej dynamiczna ekonomia i lepsza integracja z resztą planszy.
Nowe tryby i funkcje
Animacje i oprawa wizualna
Sporo pracy trafiło też w „czucie" rozgrywki:
Multiplayer — kursor współdzielony
W trybie multiplayer i spectator pozycja kursora drugiego gracza była odrobinę przesunięta względem faktycznego miejsca, na które wskazywał — szczególnie widoczne przy hoverze nad ręką, targowiskiem i ścieżkami. Problem wynikał z różnic w wysokości okien między graczami: ta sama znormalizowana frakcja (0–1) trafiała na inny piksel u odbiorcy.
Rozwiązaliśmy to przez tri-anchor — kursor wysyła teraz trzy dystanse pikselowe (od góry, od środka, od dołu viewport), a odbiorca płynnie interpoluje między nimi zależnie od pionowej pozycji. Efekt: góra, środek i dół UI są teraz wyrównane piksel w piksel, niezależnie od rozmiaru okna.
Bot i AI
Poprawki błędów — skrócona lista
Oprócz rzeczy widocznych gołym okiem zamknęliśmy kilkadziesiąt mniejszych i większych bugów, m.in.:

Co dalej
Skupiamy się teraz na dalszym szlifowaniu nowych frakcji po feedbacku z sesji testowych, rozbudowie Live Game Watch o reakcje społeczności oraz kolejnej fali kart i kontraktów. Jeśli coś wyłapiecie w świeżych buildach — zgłaszajcie bezpośrednio przez zakładkę wsparcia w grze.
Do zobaczenia na planszy!
Czytaj dalej:
Spotkanie V: Pierwszy Stos
W wieży panował półmrok. Knot świecy skwierczał cicho, jakby chciał coś wyznać, gdy Skryba sięgnął po księgę w oprawie barwy smolistej czerni - szorstką, wypaloną z wszelkiej wilgoci. - Przybliż dłonie do ognia, póki to ciepło jest jeszcze przyjazne. Bo opowieść, którą dziś usłyszysz, wyryto w popiele i hartowano w bólu.
Spotkanie IV: Pieśń Aigam i Dzieci Popiołu
Zanim powstały królestwa i prawa spisane na pergaminie, świat był melodią. Pierwotny rytm, nie składał się ze słów - był czystym impulsem, rezonansem tak głębokim, że ogień płonął nie z formuł, lecz z empatii do żywiołu. Tę melodię słyszeli Drasydzi i Leśni Tropiciele, starsze dzieci tej krainy, dla których magia była oddechem. A my, ludzie? Byliśmy dziećmi popiołu i przypadku, głuchymi na symfonię świata. Minęły milenia, zanim nasze umysły przestały uciekać przed magią i zaczęły jej słuchać.